Archive for Wpisy administracyjne ;)

Wstępniak… Again…

Spokój… Światło dzienne leniwie przeciska się przez wąskie szczeliny żaluzji i błękitną taflę zasłon. Cisza… Chwila ciszy… Sekunda odpoczynku dla membran głośników falujących w rytm perkusji i basu blues rockowych utworów. Leniwie sączę chłodną herbatę, której gorzki i cierpki smak choć na chwile ucisza moje wiecznie niezaspokojone pragnienie. I właśnie w tej chwili ciszy, w momencie przełączania się playlist na odtwarzaczu z albumu „Polskie gitary grają Hendrixa” na kilka utworów Stevie’ego Ray’a Vaughan’a w mojej głowie przemyka krótka myśl. Kreuje się koncept… Najpierw jako impuls nerwowy wzdłuż neuronów, by potem uaktywnić się w mojej głowie jako „genialny pomysł”. Przełykam spory haust herbacianego napoju, po czym dochodzę do wniosku, że skoro moje obowiązki pozwalają mi już na wygospodarowanie odrobiny czasu, to może czas… …wskrzesić bloga! Ba, wraz z zakończeniem semestru i zdaniem pracy licencjackiej tego czasu powinienem mieć znacznie więcej, czym tłumaczę sobie nazwanie tego pomysłu genialnym.

Wiem, że próbowałem to zrobić wiele razy, lecz teraz powinno wyjść, wszak w każdym poprzednim wypadku chęć reaktywowania bloga poparta była jedynie nudą, brakowało dodatku  w postaci odpowiedniego zasobu czasu. Poza tym inspiracje czają się za każdym rogiem naszej codziennej egzystencji! No, zobaczymy jak to będzie, na razie czas postawić symboliczną kreskę i wziąć się do roboty…

Symboliczna Gruba Kreska

Reklamy

Święta Bożego Narodzenia mają swój niepowtarzalny czar i atmosferę. Podobno sprawia ona, że zwierzęta przemawiają ludzkim głosem 😛 Mnie też ów „klimat” ogarnął swym niebanalnym urokiem, choć może w sposób delikatnie mniej zauważalny i kontrowersyjny 😉 Mianowicie postanowiłem „wskrzesić” bloga, tchnąć trochę ducha i kreatywności (mam nadzieję) w jego niematerialny byt. Ożywić, a zarazem rozwinąć. Dlatego też zamierzam skupić więcej swojej uwagi, czasu i starań na tą działalność. Mam nadzieję, że nie bezowocnie i że Tobie, drogi Czytelniku przypadnie do gustu plon owych starań 🙂

Nadszeł czas…

Po ponad dwumiesięcznej posusze czas przerwać lenistwo i napisać coś konkretnego!

…od czegoś zacząć trzeba…

No i czas zacząć… Jakiś czas temu, dokładnie w kwietniu, w przypływie przedmaturalnej nudy i natłoku lenistwa związanego z pisaniem prezentacji z języka polskiego założyłem bloga, nie tego, ale liczy się sam fakt. Sęk w tym, że moich chęci i samozaparcia w prowadzeniu tego rodzaju „działalności” starczyło jedynie na ów pierwszy, rozpoczynający post.

Minęło trochę czasu, zmieniło się życie, studiuję i czuję, że to jest chyba właśnie ta droga, której szukałem w życiu… Ale do rzeczy. Jako, że od dłuższego czasu i tak nosiłem się z zamiarem „wywnętrzania” się na sprytnym tworze jakim jest blog doszedłem do wniosku, że czas reaktywować działalność. Reaktywować? Może to słowo nie jest odpowiednie, może kontynuacja tamtego bloga nie jest dobrym prognostykiem na przyszłość, systematyczność „postulowania” mogłaby być jednocześnie śmieszna, jak i złowroga… Więc postanowiłem założyć „nówkę sztukę”, którą właśnie odwiedzasz…

Koniec tłumaczeń, bo jak mawia stare porzekadło: tłumaczy się tylko winny. Cały powyższy tekst można skwitować dwoma zwrotami: „Witam!” i „Zapraszam”, ale w życiu trzeba trochę komplikacji, by nabrało ono kolorytu 😉

P.s. Co do poziomu pisania – z czasem się rozkręcę 😛