Archive for Lipiec, 2011

Pijani Powietrzem – „Zawieszeni w czasie i przestrzeni” – obszerna recenzja.

Pierwszym wpisem po oficjalnym „wskrzeszeniu” bloga będzie recenzja. Omawiany przeze mnie materiał wybrałem sugerując się nazwą, moim zdaniem stuprocentowo adekwatną do sytuacji. Materiałem tym jest płyta „Zawieszeni w czasie i przestrzeni” Pijanych Powietrzem. Również i mój blog przez dłuższy czas był zawieszony (w czasie i przestrzeni oczywiście 😉 ) stąd ten wybór opierający się na swoistej symbolice znaczeń.

Pijani Powietrzem to projekt stworzony z członków dwóch ekip: legendarnej katowicko-mikołowskiej Paktofoniki i częstochowskiego EGO, przy czym największy udział w sferze lirycznej mają Fokus z PFK i Śliwka Tuitam z EGO, zaś Rahim i Siwus udzielili swoich rymów i głosów zaledwie w jednym utworze. Warstwą muzyczną zajęli się Rah, DJ Haem, ale również Fokus i Młody i trzeba powiedzieć, że stworzyli oni podkłady zdecydowanie niebanalne, wymykające się klasycznej rapowej konwencji i ocierające się o takie gatunki jak drum’n’bass, jungle, chillout czy nawet house, sami autorzy nazwali tę mieszankę „future hip-hop”. Dodatkowo kawałki zostały zeskreczowane przez DJ Haema i DJ Bambusa. Cały materiał został zarejestrowany we wrześniu 2001 roku, lecz wydano go dopiero pół roku później, dokładanie 9 kwietnia 2002 roku. Natomiast 3 września 2009 roku wydana została reedycja płyty, która oprócz dodatkowego utworu „Porywacze zapalniczek” charakteryzowała się zmienioną oprawą wizualną. Całość trwającej około 40 minut płyty składa się z 14 utworów (w tym intro, outro i dwa skity), czy jak już wspomniałem 15 kawałków w przypadku reedycji.

Dlaczego ta płyta? Bo to idealna propozycja na letni relaks na hamaku, chilloutowe dźwięki idealnie wprowadzają w błogi nastrój i nawet kiedy słuchając tego albumu głęboko analizujesz teksty obu raperów nie męczą Cię one, a raczej pozwalają wkręcić się w delikatnie melancholijny, spokojny klimat.

Przejdźmy teraz do samych utworów:

  1. Intro

Pierwszy utwór na płycie jest fantastyczną zapowiedzią całości materiału, od razu wprowadza nas w owiany delikatną tajemnicą klimat zadumy. Zaraz po włączeniu „Intra” na myśli przychodzi mi psychodeliczny klimat, charakterystyczny dla niektórych artystów śląskiej części sceny, znany choćby z wczesnej twórczości Kalibra 44, choć mi bardziej przychodzą na myśl skojarzenia z „Experymentem psycho” Rahima który został wydany rok po nagraniu „Zawieszonych w czasie i przestrzeni”.

  1. Fotki

Pierwszy „pełnoprawny” utwór na płycie kontynuuje enigmatyczny klimat rozpoczęty „Intrem”. Świetny podkład, z genialnymi, szybkimi przejściami perkusji – czymś niespotykanym ówcześnie na polskiej scenie, a obecnie bardzo popularnym zabiegu nie tylko w rapie, ale i w całej gamie muzyki popularnej coraz mocniej wzorującej się na „czarnej muzyce”. Świetne rymy, Fokus klasycznie dla siebie nie schodzi z mistrzowskiego poziomu – nienaganna technika, świetny głos, niemiłosierne nawarstwianie rymów, natomiast Śliwka zaskakuje czasem intonacją (chwilami wręcz tak niekonwencjonalną, że delikatnie wchodzącą off-beat), ale ma to swój urok i moim zdaniem tylko dodaje całości artyzmu i niepowtarzalności.

  1. Latający Holender

Jak dla mnie jeden z lepszych utworów na płycie, niezwykle relaksujący i spokojny, do tego okraszony świetnymi rymami, które na dodatek zdają się być składane przez Fokusa i Śliwkę ot tak, od niechcenia, z wielką swobodą i łatwością. Ciekawym zabiegiem jest obranie przez autorów formy dialogu, skrajnie odmienne głosy tych dwóch raperów, twardy i niski tembr Smoka i jakże inny, melodyjny Tuitam, brzmi to naprawdę ciekawie.

  1. Miniatury

Kompozycja inna od poprzedniej, o czym przekonujemy się już od samego bardzo niekonwencjonalnego początku autorstwa Fokusa. Kawałek znacznie bardziej dynamiczny (podkreślają to choćby skrecze), ze świetnym podkładem (jak dla mnie mistrzowski sampel!), kolejny dobrze napisany i nawinięty utwór. Obaj MC’s bawią się z wielką swobodą słowami, porównaniami i samymi głosami (co możemy usłyszeć pod koniec utworu, kiedy to Smok i Śliwka bawią się głoskami tytułowych „miniatur”.

  1. Haemskit

Krótki skit, autorstwa DJ’a Haem’a, ciekawym zabiegiem jest skontrastowanie bardzo spokojnej pętli instrumentalnej z dynamiczną perkusją i istnymi wariacjami opolskiego DJ’a na gramofonach (użyty w tym celu „sampel” – czy jakkolwiek nazwać ten dźwięk – przypomina niezbicie odgłosy jakie wydawała z siebie „konsola” Pegasus, relikt mojej młodości 😉 ).

  1. Zmysły, emocje

Niezwykle spokojny i refleksyjny utwór, w którym współgra każdy element: podkład, rymy, głosy, skrecze. Wybitny Fokus, świetny Śliwka Tuitam. Utwór pełny niekonwencjonalnych porównań i jak już wspomniałem bardzo refleksyjny. Dla mnie mistrzostwo…

 

  1. Labirynt

Kolejna świetna, refleksyjna kompozycja. Obaj raperzy niezwykle nawarstwiają rymy, które podobnie jak porównania i metafory są niekonwencjonalne. Zdecydowanie mocny punkt całej płyty. Ciekawostką jest odniesienie się w utworze do popularnego niegdyś serialu „W labiryncie”, co słyszymy dość często w tym kawałku („w labiryncie ludzkich spraw”).

 

  1. Równowaga

Krótki, trwający niespełna minutę, popis lirycznych umiejętności Fokusmoka. Szybki, dynamiczny i ciekawy przerywnik między bardziej refleksyjnymi i melancholijnymi utworami.

 Myślę i nic

Kolejny klasyk z tej płyty, kawałek o braku weny. Ciekawy bit (dobry sampel w tle i przepełniona hi-hatami perkusja), jak zwykle wychillowany i perfekcyjny Fokus, równie intrygujący Śliwka, a dodatkowo ciekawe „wstawki” (między zwrotkami i na końcu), które zwłaszcza przy pierwszym odsłuchaniu kawałka potrafią rozbawić.

 

  1. Skit

Skit instrumentalny, bardzo orientalny z resztą.

 

  1. Późnym popołudniem

Kawałek zaczyna się tematem muzycznym rozpoczętym w poprzedzającym go skicie, po czym następuje przejście. Kolejny utwór, w którym Pijani Powietrzem nawarstwiają rymy i szastają oryginalnymi metaforami i zwrotami.

 

  1. M.A.T.O. (feat. Rahim, Siwus)

Dwunasty utwór na “Zawieszonych w czasie i przestrzeni” to mój zdecydowany faworyt, przynajmniej jeśli chodzi o wersję albumu sprzed reedycji. Niezwykle klimatyczny i dopracowany, idealny na relaks. Podkład stwarza niesamowitą atmosferę, zaś dzięki świetnie dobranym samplom wprowadza nas w swoisty trans, mantrę spokoju. Uwielbiam początek tego kawałka i głos Rahima deklamujący poszczególne litery tytułu.

  1. Outro

Outro jest świetnie dobrane. Fajnie, klasycznie cięte sample i stopniowe wyciszanie całej pętli podkładu pozwala nam myśleć, że jest to dobre zakończenie całej płyty…

 

  1. Ała

…ale mamy jeszcze jeden utwór! I to nie byle jaki, bo oto Fokusmok i Śliwka Tuitam postanowili nam przedstawić historię o bólu zęba! Intrygujący, eklektyczny bit, Fokus który postanowił przez cały utwór bawić się wymową i udawał wadę wymowy związaną z literą „r”, tekst pełen humoru… I w tym momencie Pijani Powietrzem po prostu mnie rozłożyli na łopatki, bo czegoś takiego po prostu nie mogłem się spodziewać.

 

  1. Porywacze zapalniczek (tylko na reedycji albumu)

Kawałek, który został zamieszczony jako bonus w wydanej w 2009 roku reedycji płyty jest… No, jak dla mnie jest genialny… Dobry tekst, świetnie flow, fantastyczny bit, fenomenalna dynamika całego utworu, po prostu poezja. Powiem więcej, tak mi się wkręcił w czaszkę, że teraz słucham go na okrągło, naprawdę wielki big up dla chłopaków za tę kawalinę!

Podsumowując… „Zawieszeni w czasie i przestrzeni” Pijanych Powietrzem to świetna propozycja dla osób poszukujących czegoś innego od klasycznego rapu, miejskiego nawijania o życiu, czy też ulicznych bangerów. Jeśli więc szukasz pozycji wymykającej się kanonom hip-hopu, a do tego lubisz sobie wychillować i nie boisz się przy tym myśleć – ta płyta jest dla Ciebie. Każdy utwór to bogactwo niekonwencjonalności, zaś kompozycyjnie i lirycznie to manifest przeciw nudzie, stereotypom i hołd eksperymentom i muzycznej odwadze.

Kończąc już podzielę się z Wami jedną refleksją. Cieszę się, że powróciłem do pisania bloga, gdyż istnieje prawdopodobieństwo, że gdybym tego nie zrobił, nie powróciłbym do tej płyty. A nie wiem jak to się stało, że te parę lat temu, po pierwszym odsłuchaniu Pijanych Powietrzem przeszedłem obok tego albumu jakoś obok, za co teraz publicznie biję się w pierś. I mam nadzieję, że jest to wystarczająca rekomendacja „Zawieszonych w czasie i przestrzeni”.

Na deser zostawiam nie zamieszczony na płycie remix kawałka „Myślę i nic” autorstwa DJ’a Haem’a, dla mnie absolutnie genialny.

Wychillujcie przy jego smooth-jazzowym klimacie, PEACE!

Wstępniak… Again…

Spokój… Światło dzienne leniwie przeciska się przez wąskie szczeliny żaluzji i błękitną taflę zasłon. Cisza… Chwila ciszy… Sekunda odpoczynku dla membran głośników falujących w rytm perkusji i basu blues rockowych utworów. Leniwie sączę chłodną herbatę, której gorzki i cierpki smak choć na chwile ucisza moje wiecznie niezaspokojone pragnienie. I właśnie w tej chwili ciszy, w momencie przełączania się playlist na odtwarzaczu z albumu „Polskie gitary grają Hendrixa” na kilka utworów Stevie’ego Ray’a Vaughan’a w mojej głowie przemyka krótka myśl. Kreuje się koncept… Najpierw jako impuls nerwowy wzdłuż neuronów, by potem uaktywnić się w mojej głowie jako „genialny pomysł”. Przełykam spory haust herbacianego napoju, po czym dochodzę do wniosku, że skoro moje obowiązki pozwalają mi już na wygospodarowanie odrobiny czasu, to może czas… …wskrzesić bloga! Ba, wraz z zakończeniem semestru i zdaniem pracy licencjackiej tego czasu powinienem mieć znacznie więcej, czym tłumaczę sobie nazwanie tego pomysłu genialnym.

Wiem, że próbowałem to zrobić wiele razy, lecz teraz powinno wyjść, wszak w każdym poprzednim wypadku chęć reaktywowania bloga poparta była jedynie nudą, brakowało dodatku  w postaci odpowiedniego zasobu czasu. Poza tym inspiracje czają się za każdym rogiem naszej codziennej egzystencji! No, zobaczymy jak to będzie, na razie czas postawić symboliczną kreskę i wziąć się do roboty…

Symboliczna Gruba Kreska